sobota, 8 czerwca 2019

Początki (prawie) wszystkiego



Drugą książką, jaką przeczytałam w maju były "Początki (prawie) wszystkiego" autorstwa Grahama Lawtona, pracującego w angielskim magazynie naukowym "New Scientist". Dowiedziałam się o niej z jednego z moich ulubionych kanałów na YouTube - "Uwaga! Naukowy Bełkot".
W książce autor opisuje początek istnienia kilkudziesięciu wybranych przez siebie rzeczy i zjawisk we wszechświecie i w naszej cywilizacji. Jest ona podzielona na sześć mniej więcej równych części: Wszechświat, Nasza planeta, Życie, Cywilizacja, Wiedza, Wynalazki. Każda z nich, jak nazwa wskazuje, poświęcona jest czemu innemu. Znajdziemy tu zagadnienia, które w większym lub mniejszym stopniu były omawiane w szkole (oczywiście tu jest to opisane w znacznie ciekawszy i przystępniejszy sposób), na przykład początki układu słonecznego, Ziemi, religii, pieniędzy, polityki, itp., ale także tematy mniej oczywiste, jak na przykład piwo, cyfra zero, klawiatura Qwerty, superglue, czy... papier toaletowy . Moim zdaniem jedną z najciekawszych rzeczy, jakich możemy dowiedzieć się z tej pozycji jest to, iż naszych poglądów politycznych (lewicowych bądź prawicowych) nie wybieramy samodzielnie, lecz decydują o tym w bardzo dużym stopniu... nasze geny. Pamiętajcie o tym następnym razem, gdy będziecie z kimś dyskutować na tematy polityczne 😉
Książka jest napisana bardzo przystępnym i przyjemnym językiem. Jest ona także bogato ilustrowana (ilustracje autorstwa rysowniczki Jennifer Daniel), dzięki czemu czyta się ją przyjemniej, a na początku znajduje się wprowadzenie autorstwa wybitnego naukowca Stephena Hawkinga. Polecam wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz